Jaki jest efekt promieniotwórczej konserwacji żywności?

I co wspólnego ma z tym oznaczenie „Radura”? Jak dużo natury pozostaje w produktach, które poddano działaniu promieniowania? Co jeśli od dawna jemy już taką żywność? To i jeszcze więcej w tym wpisie.

Ktoś bardzo pomysłowy już dawno temu wpadł na to aby tak oddziaływać na pożywienie tak aby było dużo dłużej przydatne do spożycia. A było to po II wojnie światowej gdy amerykanie prowadzili intensywne badania w programie pod nazwą „atom w służbie pokoju” po to aby wojska z linii frontu otrzymywały zawsze świeżą żywność. Obecnie dla producentów to przede wszystkim oszczędności. A czego się nie robi aby zminimalizować koszty wydłużając przy tym termin do spożycia. O żywności napromieniowanej mówi się, że można ją przechowywać przez wieczność. Pewne jest to, że to co zostało poddane działaniu promieniowania utraciło składniki odżywcze i witaminy. Świeża żywność staje się w ten sposób martwa i już nie ma w niej nic z natury. Nie informują o tym media, jest to informacja niewygodna i bulwersująca. Jak wiele spożywanego przez Nas pożywienia jest napromieniowane tak naprawdę nikt nie wie. Prawdopodobnie każdy z mieszkańców Naszego kraju spożywał jeden lub więcej produktów tego typu. Co dokładnie poddaje się napromieniowywaniu? Są to: mięso, owoce, suszone ryby, mrożone ryby, przetwory rybne, produkty zbożowe, ziarno, czosnek, ryż, paczkowana żywność, korzenie i przyprawy ziołowe, mrożonki, suszone jarzyny, produkty wytworzone z żeńszenia, tytoń ze względu na insekty, kurczaki, suszone daktyle, owoce mango, nasiona roślin strączkowych (np. groch, fasola), cebula. Znak służący do oznaczania takiej żywności to Radura. Symbol ten to międzynarodowy znak określający produkty poddane napromieniowaniu a także symbol jakości. Jest on koloru zielonego co może mylić kupujących, że jest to żywność zdrowa, bezpieczna, czysta i nieszkodliwa dla środowiska. W rzeczywistości może okazać się, że są to produkty czerstwe i stare. A miejsca gdzie napromieniowuje się żywność nie mają nic wspólnego z ochroną środowiska i nie są mu przyjazne. Rozróżnić można kilka właściwości promieniowania jonizującego. W zależności od zastosowanej dawki i czasu naświetlania możliwe jest powstrzymanie kiełkowania np. cebuli, ziemniaków. A także ograniczenie liczby mikroorganizmów takich jak pleśnie, bakterie i drożdże. Najwyższą dawką można całkowicie wysterylizować pożywienie zabijając wszystkie bakterie i wirusy, co stosuje się przy produktach mięsnych wydłużając okres ich przechowywania do nieskończoności.

Jakie inne produkty są jeszcze sterylizowane promieniotwórczo? Materiały medyczne jednorazowego użytku, środki higieniczne, waciki, materiały do makijażu i płyny do przechowywania soczewek. A także butelki na wino, korki do wina, butelki, plastikowe pojemniki, materiał na opakowania oraz ule (bez pszczół). Jako, że niema przymusu oznakowania produktów nie będących jedzeniem co do wartości promieniowania użytego przy sterylizacji konsumenci są tego nie świadomi i nie zdają sobie sprawy, że używają produkty napromieniowywane. To tak jak ja, przygotowując materiały do tego wpisu dowiedziałem się o sterylizowaniu roztworów do przechowywania soczewek gdyż już od dłuższego czasu używam „szkieł” kontaktowych. I to dla mnie nowość.

Czy spożywanie żywności napromieniowanej tylko po to aby dłużej wyglądała na świeżą jest zdrowe i nie szkodzi naszemu organizmowi? Jeżeli nie mówi się o tym w mediach czyli w sprawie tego tematu obowiązuje cisza medialna to moim zdaniem tak naprawdę nikt nie dba o to czy to jest zdrowe. Ważne, że ma bardzo długi okres do spożycia, nie świeci i dla potencjalnego klienta jest nie do odróżnienia od normalnej żywności. To tak jakby podawać swojemu organizmowi co jakiś truciznę w małej ilości. To nie sprawi natychmiastowego zgonu czy wymiotów ale spowoduje powolne osłabianie organizmu przy tym ograniczoną odporność. A to z kolei jest przyczyną łatwiejszego ulegania chorobom takim jak rak, choroby układu krążenia.

Jak ustrzec się przed żywością sterylizowaną promieniotwórczo? Na pewno żywność sprzedawana przez wielkie sieci handlowe dyskonty w większości jest już martwa. Co prawda ładnie wygląda i cieszy oczy ale to tylko forma podania, która ma mylić klienta. Bo jak wiesz, kupujemy oczami. Mogę zagwarantować, że żywność sprzedawana przez rolników na rynkach, straganach nie jest napromieniowana i śmiało można ją kupować. Choć we współczesnym świecie nie ma już tak żeby żywność była absolutnie wolna od zanieczyszczeń, po prostu nie ma. Jeżeli Bóg pozwoli to dożyjemy takich czasów, że Ziemia będzie ponownie niezanieczyszczona.

Do zobaczenia w kolejnym wpisie, a będzie o wpływie telefonów na ludzkie organizmy…

2 myśli w temacie “Jaki jest efekt promieniotwórczej konserwacji żywności?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *